"...Czuwajcie wiec, bo nie wiecie, kiedy Pan domu przyjdzie..." (Mk 13,35)
Ale ty masz jeszcze czas. Jeszcze masz dużo czasu... Weźmiesz się więc za siebie, ale po niedzieli. Ale po wycieczce. Ale po awansie... Na razie jesteś zbyt zajęty. Na razie masz w głowie chaos. Nie będziesz się dodatkowo rozpraszał...
3 września 1914, czwartek. Lwów zajęty przez moskali. Główny patrol kozacki dotarł do rynku i zatrzymał się przed ratuszem, gdzie mimo wczesnej godziny zgromadzili się pozostali we Lwowie radni miejscy na posiedzeniu. Dowódca patrolu zakomunikował zebranym, że wojska rosyjskie stoją przed rogatkami miasta i że wódz rosyjski żąda, aby delegaci Rady udali się na rogatkę Zieloną i przywitali wkraczającą armię. Żądaniu temu, wyrażonemu stanowczo, musiało się zadość uczynić i delegacja wraz z wiceprezydentem udała się na wskazaną rogatkę.
W 1515 roku za panowania króla Zygmunta I Starego, kiedy stolicą Polski tzw. okresu "Złotego Wieku" był Kraków, wydarzyły się powodzie w dorzeczu Górnej Wisły w czasie od 8 VI do 19 VI, 3 VII do 7 VII i 10 XII do 18 XII. W samym Krakowie rzeka Wisła dodatkowo wylała w Zielone Święta (27 V), 23 VIII i dwukrotnie około św. Michała (29 IX). Szkody jakie te wylewy rzek wyrządziły były bardzo duże. W roku tym 28 września spadł pierwszy śnieg.
Jan Malik był już nieraz prezentowany w "Tygodniku Salwatorskim". Mieszka wśród nas i tworzy. Kojarzy się nam oczywiście, jak każdy Malik, z szopkami, ale nie od dziś tworzy świątki: rzeźbi je w drewnie, fotografuje je w plenerze, rysuje je piórkiem, pisze do nich wierszem, śpiewa pieśni... Oddaje się tej pracy bez reszty, z pełnym zaangażowaniem. Sam mówi o sobie "jestem świątkarzem". Profesjonalnie jest muzykiem, jest wybitnym znawcą gór - z jego panoram górskich uczą się adepci przewodnictwa.
Kolejny już raz RMF się i swoich fanów zabawił. Po tumulcie na Placu na Stawach - Halloween na Kopcu. Czy Państwa nie zastanawia nawet to symboliczne zupełnie zestawienie - Kopca, Symbolu tradycji narodowej, który sypali w tęsknocie za wolnością nasi pradziadowie, z przenoszonym na siłę na nasz grunt, podlanego sosem satanizmu zwyczaju, zastępującego pełne pamięci i refleksji ZADUSZKI - "zabawa"? To tak jakby taniec na grobie.
1. Nasz "Tygodnik" anonsował już planowane na 1 XII wystawienie przez Pana misterium pt. "Maryja - Matka Życia". Jest ono - "ku obronie ludzi poczętych a nienarodzonych", jednym z jego motywów jest poczęcie i narodzenie przez Matkę Najświętszą Jezusa Chrystusa Syna Bożego. on się pojawi jako mały chłopiec jak to jest w napisanym przed stu laty we Lwowie pięknym poemacie Mariana Gawalewicza - zresztą także człowieka Teatru - "Królowa niebios" ilustrowanym przez znanego artystę Malarza Piotra Stachiewicza. Owe ilustracje spotkać można jako obrazy w niejednym polskim domu...
Zwiedzając galerie i obserwując zmieniające się mody na "malowanie obrazów" niejednokrotnie zastanawiamy się nad sensem ich istnienia, szukając jednocześnie odpowiedzi na pytanie - czemu miałyby służyć, dla kogo są malowane? Czy istnieją tylko po to, by obnażać brutalność świata, odkrywać najciemniejsze strony naszego życia, czy też po to, aby, wręcz odwrotnie, przyjmując hedonistyczny stosunek do świata pokazywać jego piękno, czerpać radość ze szczegółów codziennego życia