Ostatnim miejscem na trasie wędrówki jest Skałka - miejsce wiecznego spoczynku artysty. 28 listopada 1907 roku Wyspiański zmarł. W cztery dni po zgonie wielkiego artysty odbył się manifestacyjny pogrzeb, na który zjechali przedstawiciele świata artystycznego i kulturalnego z całej niemal Polski. Z krypty u OO. Pijarów, 2 grudnia o godzinie 9.30, w słoneczny, zimowy dzień, trumnę przeniesiono do kościoła Najśw. Marii Panny
U wylotu ul. Sławkowskiej, przy trzecim ołtarzu, kard. Franciszek Macharski wspomniał modlitwę Ojca Św. w Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie oddawał się opiece Maryi. Prosił o to, by wejrzała na ten naród, ubogich i cierpiących. „Bezrobotnym daj spotkać pracodawcę, wyrzuconym na bruk daj znaleźć dach nad głową, młodym pokazuj drogę i perspektywę na przyszłość”.
W tym roku po raz pierwszy Lajkonik przywdział nowy strój odtworzony wiernie z pierwowzoru. Oryginalny strój Lajkonika, zaprojektowany w 1906 roku przez Stanisława Wyspiańskiego, eksponowany jest w Muzeum Historycznym. Strój, w którym Zwierzyniecki Konik występował przez 50 lat, był kopią tamtego oryginalnego stroju.
Z zespołem mistrzów Polski nierozerwalnie związana jest jej maskotka, która towarzyszy piłkarzom w każdym meczu rozgrywanym na stadionie przy ulicy Reymonta - jest nią Wiślacki Smok. W rolę smoka od wielu lat wciela się Tadeusz Kuś, którego postać prezentowaliśmy w sylwestrowym numerze Tygodnika Salwatorskiego.
Dziś - jeszcze raz proponuję - wybrać się na spacer starym traktem, na Kopiec Kościuszki i wizytę na Cmentarzu Salwatorskim. Moim celem jest przypomnieć postać jednego z najciekawszych i najoryginalniejszych krakowskich malarzy dwudziestego wieku - Profesora Zbysława Marka Maciejewskiego. Biegłość w sprawach rysunku, już jako młodemu chłopcu, pozwoliła Maciejewskiemu na dokonanie wyboru co do dalszej drogi życiowej.
Współpracował w latach sześćdziesiątych z Wydawnictwem Literackim. Projektował nawet pomniki, ale jest przede wszystkim malarzem i rytownikiem. Lubi akwarele i rysunek. Za tematykę obiera często dzieje Polski i historyczne krajobrazy. Jest apologetą dworu polskiego.
Świecka część jubileuszu Księdza Biskupa odbyła się 17 maja 2010 w Teatrze im. Juliusza Słowackiego. Czcigodny Jubilat uhonorowany został Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski - jednym z najwyższych polskich odznaczeń. Medal wręczył wicewojewoda małopolski Stanisław Sorys. Szczególnym momentem było odczytanie przez ministra Andrzeja Dudę listu prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
W niedzielnych uroczystościach nie zabrakło odwołań do tragedii pod Smoleńskiem. "Śmierć 96 naszych braci i sióstr, tak bardzo zaangażowanych w sprawy narodu, powinna wyzwalać w nas poczucie odpowiedzialności i budzić troskę o dobro wspólne. (...) Tragedia w Smoleńsku i żałoba narodowa pokazały nam, że jedynie język Kościoła sprawdza się w trudnych sytuacjach i niesie nadzieję, ten język wypływa z polskiej tożsamości, o której musimy pamiętać."
Artysta, malarz i rzeźbiarz, jak wynika z prasowego wywiadu, plastyczne powołanie odnalazł przypadkiem. Podczas hitlerowskiej okupacji jego stryj, wzięty malarz, za różne usługi plastyczne dostawał jako zapłatę rozmaite produkty żywnościowe. To zdecydowało o przyszłości młodego wówczas chłopca. Postanowił zostać artystą malarzem, a w każdym razie utrzymywać się ze sztuki.
Jestem zaszczycony, będąc tutaj, w Krakowie, gdzie tak wiele miejsc przekazuje nam historyczne świadectwo o Polsce. Podczas wszystkich prób i trudnych czasów w swojej historii Polska udowodniła, że Polacy są mocni, że polska dusza jest mocna - powiedział Bush na początku przemówienia. Przywozimy ze sobą przyjaźń i pozdrowienia narodu amerykańskiego
Mimo świetnego rozplanowania miasta i twierdzy, nie obyło się bez pewnych mankamentów, a nawet tragedii. Zdarzeniem, które wywołało wstrząs i protesty mieszkańców była eksplozja prochowni nr 5 w Woli Duchackiej 5 VI 1909 r. Uderzenie pioruna spowodowało niespotykany dotąd wybuch, od którego spłonęło blisko 80 budynków mieszkalnych w Podgórzu, Prokocimiu i Woli Duchackiej, zniszczone lub uszkodzone zostały dworce kolejowe Bieżanowa, Bonarki, Dąbia, Podgórza i Swoszowic.
- Prawy człowiek i głęboko wierzący, dla którego dekalog był normą życia i postępowania - tak o Zbigniewie Wassermannie powiedział ks. kardynał Dziwisz, który przewodniczył uroczystościom żałobnym. Zbigniew Wassermann, prokurator i polityk, był mieszkańcem naszej dzielnicy.
Z powodu chmury pyłu z wulkanu, która zablokowała europejskie lotniska, większość delegacji zagranicznych nie zjawiła się na pogrzebie. Nie było także wysłannika Watykanu, kardynała Angelo Sodano, który miał odprawić żałobną mszę świętą i wygłosić homilię. Mszę świętą odprawił kard. Stanisław Dziwisz, a homilię odczytał nuncjusz apostolski abp Józef Kowalczyk.
W 1944 znalazłszy się na "wyzwolonych terenach", wstąpił do I Armii Ludowego Wojska Polskiego, gdzie służył w I Brygadzie Pancernej im. Bohaterów Westerplatte. W tym okresie cały czas służył do Mszy św. Pan Jan tak wspominał ten okres: "Msze święte odprawialiśmy codziennie. Czasami bywało tak, że na boku czołgu ustawiało się obraz Matki Bożej i przy tym prowizorycznym ołtarzu polowym kapelan odprawiał liturgię.
Jedną z najwcześniejszych relacji o pogrzebach królewskich jest zapis kronikarza Janka z Czarnkowa o pogrzebie Kazimierza Wielkiego. Najdokładniejszy opis ceremonii funeralnych zaczerpnięty został z Ordo pompae funeberis serenissimi Sigmundi Regis Poloniae (1548), biskupa krakowskiego Samuela Maciejowskiego. Opracowanie to było niejako ceremoniarzem, na którym wzorowano późniejsze pogrzeby królewskie, m.in. Zygmunta Augusta czy Stefana Batorego.
W katastrofie zginęli także mieszkańcy Krakowa i okolic oraz ludzie związani w jakiś sposób z naszym miastem. W Krakowie urodzili się Zbigniew Wassermann – Poseł na Sejm RP, Janusz Kurtyka – Prezes IPN, Andrzej Kremer – Wiceminister Spraw Zagranicznych, Ewa Bąkowska z Federacji Rodzin Katyńskich, Andrzej Sariusz-Skąpski – Prezes Federacji Rodzin Katyńskich, chorąży Jacek Surówka – oficer Biura Ochrony Rządu.
28 lutego 2010 roku w Krypcie Wieszczów został poświęcony, wmurowany tam medalion z popiersiem Fryderyka Szopena z grobu kompozytora i pianisty z paryskiego cmentarza. W ten sposób nasze pokolenie uczciło dwusetletnią rocznicę urodzin Wielkiego Muzyka Polskiego (ur. 1 III 1810 roku).
„Było to parę dni przed Świętami Bożego Narodzenia, miałem nocną służbę na bramie ul. Lwowskiej. Umówiony byłem, że będzie dostawa mąki do Getta. Czekam w nocy, pada deszcz, nad ranem duży mróz nastąpił, na ziemi powstał lód, nie dało się chodzić. Mnie nogi zmarzły, zaczęło się rozwidniać, postanowiłem przejść się ul. Dąbrowskiego do wiaduktu i z powrotem.
W trakcie pisania Judasza dokonał się w Rostworowskim istotny dla całego jego przyszłego życia przełom duchowy. Judasz to poetycki dokument powrotu do wiary i na Judaszu można wyśledzić, że nie co innego, jak tylko Ewangelia była drogą, która go do katolicyzmu przywiodła (Adam Grzymała-Siedlecki). Powrót do Kościoła po kryzysie religijnym, którego nasilenie przypadło na lata studiów w Lipsku, był długotrwały i złożony.
Fort Nr 2 Kościuszko został wzmocniony potężnym tradytorem (działobitnią) wbudowanym w północny bastion i strzegącym szerokiego łuku doliny Rudawy. Tuż pod fortem - na skrzyżowaniu al. Waszyngtona z ul. Spadzistą - wzniesiono ok. 1910 r. dodatkowy element obronny w postaci bramy z ostrogiem. Niestety, w latach 60. XX w. został bezmyślnie zburzony, a ślad po nim stanowi żałosny fragment muru.
Doroczne spotkanie z Metropolitą Krakowskim Kardynałem Stanisławem Dziwiszem - Patronem Szlaków Papieskich, jest wydarzeniem wielkiej wagi w życiu osób współpracujących z Fundacją Szlaki Papieskie oraz sympatyków głoszonej przez nią idei zachowania pamięci o miejscach, po których wędrował przyszły Papież.
Gdy już potężna armia przejechała przez Kraków, Niemcy ze zdwojoną siłą przystąpili do terroru i strzelali do ludzi. Ale i Polacy stosowali obronę. Raz stałem na bramie ul. Limanowskiego, do Getta wjechało samochodem dwóch gestapowców na kontrolę. Dwoje dzieci bawiło się na skwerku przy chodniku, jeden z gestapowców zastrzelił te dzieci. Śmiali się. Widać było, że to sadyści, zboczeńcy.
Opinia publiczna zrozumiała, że tak szybki powrót do normalnego życia Uniwersytet Jagielloński zawdzięcza Profesorom i Studentom konspiracyjnych kompletów. O głównym organizatorze podziemnego nauczania, prof. Mieczysławie Małeckim, napisano: Historia niechybnie pochyli nisko przed nim czoło, jako przed kimś, kto był – tajnym rektorem „najjaśniejszej Nauki Polskiej w duchowej stolicy całości Narodu”.
Dotychczas służba i pomoc polskich policjantów jest tzw. "białą plamą" w naszej historii. Cytuję obszerne fragmenty wspomnień, zapisków, aby ukazać ogrom pomocy udzielanej przez Polaków sąsiadom, znajomym, ofiarom nazizmu, dzisiaj czytamy i słyszymy w mass mediach, że było inaczej.
W tegorocznych rozważaniach położono nacisk na pielęgnowanie takich cnót jak odwaga, czystość i miłość bliźniego. Kardynał Dziwisz, który przewodniczył nabożeństwu, mówił o dużych zagrożeniach dla wiary, jakie czyhają we współczesnym świecie: nałogach, rozwiązłym trybie życia i swobodzie obyczajów.
Podczas uroczystości upamiętniających holokaust, wyrazy solidarności i bólu przekazał kard. Stanisław Dziwisz. W słowach skierowanych na ręce Prezesa Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie Tadeusza Jakubowicza. Kardynał powiedział: „W imieniu Kościoła krakowskiego wyrażam oburzenie i potępienie tego aktu wandalizmu skierowanego przeciwko Wspólnocie Wyznaniowej Żydowskiej...
Po wojnie wstąpił do dominikanów w Anglii, święcenia kapłańskie przyjął w Polsce w 1950 roku. Wychowywał kleryków, uczył studentów, był opiekunem Ruchu Odnowy w Duchu Świętym w Poznaniu i założycielem słynnej dominikańskiej „Beczki” w Krakowie. Autor wielu książek. Ale przede wszystkim był duszpasterzem kochanym przez młodzież.
Kwestia stosunku twórcy teorii względności do bomby atomowej jest interesująca. Einstein był zdeklarowanym pacyfistą, podkreślał jednak, że do nazistów ma inny stosunek niż do reszty ludzi. Uważał ich za tak niebezpiecznych, że starał się zrobić wszystko, aby Stany Zjednoczone miały tę śmiercionośną broń szybciej niż Niemcy. Działał więc dla dobra swego kraju, pragnął, aby to on wygrał wojnę. Miał dobre intencje...
Napiszę o jednej pacyfikacji na Zwierzyńcu w Krakowie. To było w lecie w 1943, policja niemiecka otoczyła kordonem Dzielnicę Zwierzyniec wzdłuż prawego brzegu rzeki Rudawy, od wsi Chełm, aż po ujście Rudawy do Wisły, co kilka kroków stał policjant. Całą Wolę Justowską, Przegorzały i Dzielnicę Zwierzyniec opasali wojskiem i policją. Patrole Gestapo wypędzały ludzi z domów na ulice, place, trawniki i ogrody.
Dzieciństwo Mamy, jak i wszystkich naszych Ciotek i Wujów, upłynęło na terenie dawnej Rzeźni Miejskiej (obecnie znajduje się tam Galeria Kazimierz), gdzie Dziadzio - Naczelny Inspektor Weterynarii Maksymilian Papee - wraz z Babunią Julią z Rybczyńskich posiadali przydzielony własny budynek służbowy; stąd cała rodzina od zarania posiadała warunki do pasjonowania się jazdą konną.